Darmowy licznik odwiedzin
RSS
wtorek, 02 października 2018

   A tymczasem minęło już 17 lat. Za moment pełnoletniość. Wczoraj Mateusz miał urodziny, dziś z kolei Filip, u niego stuknęło 14 lat. Aż trudno mi uwierzyć, że mam tak dorosłe dzieci- już nie mówię o Kubie, który kilka miesięcy temu skończył lat 21. Kiedyś pewna osoba chciała mnie skomplementować, że niby tak młodo wyglądam. Na wiadomość, że moje najstarsze dziecko ma już 20 lat, z wielkim zdziwieniem zapytała- to pani go w przedszkolu urodziła? No, może nie aż tak, ale naprawdę nie czuję się na matkę takich dużych dzieci. W głowie nadal fiu- bździu, zamiast spraw poważnych zajmuję się duperelami, jedynie praca mnie ratuje, dzięki niej mam jakąś pozycję i szacunek. 

   Jacy są ci moi chłopcy? Przede wszystkim coraz mniej podobni do siebie. Przez chwilę byli podobni bardzo, nawet zdarzało się, że mimo różnicy wieku brano ich za bliźniaków. Teraz w zasadzie jedynym podobieństwem jest duża wrażliwość i poczucie humoru. Mati to introwertyk, nieśmiały, skryty, uparty, ale bardzo sumienny i odpowiedzialny. Filip- przeciwnie, szalony ekstrawertyk, nie wie co to siedzenie w kącie, bywa duszą towarzystwa, ale również bardzo szarmancki, uprzejmy dowcipny. Świat byłby bardzo ubogi bez tych moich dwóch chłopaków.

   Na ich urodziny los podarował mi przemiły prezent. W tym roku w listopadzie będzie kurs dla edukatorów diabetologicznych. W moim ukochanym Krakowie. To nic, że listopad i zimno. Ale to przecież Kraków! I dziedzina, która mnie tak bardzo interesuje. Na ten kurs czatowałam od długiego czasu, mam nadzieję, że się zakwalifikuję. Po co mi ten kurs? Wiedzę mam, ale jak zwykle, potrzebny jest dokument potwierdzający. Dzięki niemu będę mogła przeprowadzać w szkołach i przedszkolach szkolenia dla nauczycieli w zakresie opieki nad dzieckiem z cukrzycą. Może uda mi się też zrealizować dzięki temu kilka innych pomysłów, zobaczymy. Jeszcze to nic pewnego, ale szanse mam spore. A poza tym- wyrwać się z domu na kilka dni. Pooddychać innym powietrzem. Spotkać się z ludźmi, którzy są w tej samej co i ja sytuacji, Przestawić na inne tory myślenie, priorytety. Zmusić byłegomęża do większego zaangażowania. Same plusy...

23:18, aga-joz
Link Komentarze (6) »