Codzienne i niecodzienne problemy mamy trójki chłopaków, aspirującej do bycia perfekcyjną
RSS
poniedziałek, 09 lutego 2015

Tak zapytał mnie tuż przed snem Filip. Jak się okazało- on boi się igieł. Dotychczas dzielnie znosił kłucie palców, podawanie insuliny. Problemy były z pobieraniem krwi- histeria, szarpanie, nie dało się negocjować ani przekupić. Nawet EMLA, mimo że super znieczuliła, to jednak nie przekonała do zachowania godnego dziesięciolatka. Jest to duży kłopot, bo jednak czasem musimy zrobić badania. Na dodatek zaczęły się kłopoty z podawaniem insuliny- Filip dostaje ją 4x dziennie i ostatnio przed każdym zastrzykiem są grymasy, narzekanie, a w trakcie piszczy i twierdzi, że strasznie boli. Początkowo tego nie było, a cały czas podaję tak samo. Nie wiem czy to rzeczywisty ból, czy może tylko bunt przeciw chorobie i jej ograniczeniom. Doszło do tego, że stwierdził, że chyba wolałby już pompę, mimo że wcześniej nie chciał za bardzo o niej słyszeć. 

A co odpowiedziałam na to pytanie? Boję się o moich chłopaków, o ich zdrowie i bezpieczeństwo. Podziękował mi za to… Boję się swojej poważnej choroby, która ograniczy moje możliwości troszczenia się o nich. Boję się, że zabiegana i zmęczona przegapię coś ważnego- w życiu lub pracy i nie da się tego naprawić, albo ktoś poważnie na tym ucierpi. Tak ogólnie- boję się życia, strach paraliżuje mnie co chwila, kiedy muszę szybko podejmować decyzje, od których może zależeć czyjeś życie lub zdrowie. Boję się ludzi- czy będą dla mnie sympatyczni, dobrzy, czy uda mi się ich zadowolić. Boję się nieznanych sytuacji, miejsc, przyszłości. Boję się, że nie dam rady wszystkiego przewidzieć i nad wszystkim zapanować. Boję się wszystkiego i sama nie wiem, jak jeszcze udaje mi się w miarę normalnie żyć i nikt nie zauważył tego potwora za moimi plecami. Do niedawna było w miarę dobrze, od czasu zachorowania Filipa niestety coraz częściej nawiedzają mnie różne lęki i obawy. Staram się je odsuwać daleko, minimalizować, nawet bagatelizować, ale siedzą głęboko w mojej duszy i nie dają o sobie zapomnieć.

Dodatki na bloga