Codzienne i niecodzienne problemy mamy trójki chłopaków, aspirującej do bycia perfekcyjną
RSS
czwartek, 17 sierpnia 2017

  Już liczę godziny, kiedy to odłożę na bok wszystkie sprawy i zacznę niczym nie skrępowany odpoczynek. Miałam zacząć to robić jutro o 18, bo tak wypadało z grafiku, że pracuję po południu, tymczasem dziś niespodzianka- wchodzę w jutrzejszy terminarz i mam zaznaczone godziny pracy 8-13, a potem wizyty domowe. Jak zwykle administracja coś pomieszała, mimo wyraźnie napisanej kartki z ustalonymi godzinami pracy. Cóż, choć raz na moją korzyść. Ze względu na to, że sporo osób już było umówionych na jutro, to nie bardzo dało się zmienić te godziny, a i ja nie mam na to ochoty. Pewnie kolega nie będzie zbyt zadowolony, bo w rezultacie wypadną mu 3 piątkowe popołudnia pod rząd, ale trudno, bywało, że ja tak musiałam pracować i nikt mi nie współczuł. Tak więc jutro trochę po 13 zaczynam czas relaksu i odpoczynku.

  Zobaczymy jak nam to się uda, bo prognozy pogodowe nieco się pogarszają. Mam nadzieję, że przynajmniej nie będzie lało, a co do słońca- nie wymagam jego obecności, choć byłoby miło. No i minimum 20 stopni, bo nie mam ochoty na tony ciepłych ubrań. Ogólnie nie mam zapału do pakowania, za to mama zachowuje się jakby nigdy nie wyjeżdżała- co chwila telefon z pytaniem, czy wziąć coś tam, czy coś innego będzie potrzebne. I mnóstwo innych. Nie wiem skąd te emocje, przecież już kiedyś była z nami nad morzem, w Jastarni. Chłopaki średnio dobrze to wspominają, bo był to wyjazd wypoczynkowo- pracujący i w dni kiedy musiałam być na terenie ośrodka, to mama chodziła z nimi nad morze. Pozwalała im wejść do wody tylko do kolan, a co to za zabawa? Tym razem babcia nie będzie ograniczać chłopaków. Na dodatek dowiedziałam się, że w tym samym ośrodku będą dwie rodziny z naszego miasta, w tym jedna z chłopakiem w wieku Filipa. W sumie fajnie, towarzystwo chłopakom zapewnione, obym tylko ja nie czuła się jak w pracy, bo nie zawsze ludzie potrafią uszanować mój czas wolny. W poważnej sytuacji nie odmówię pomocy, ale jakże często moja dobra wola bywa wykorzystywana do naprawdę drobnych rzeczy. Pożyjemy, zobaczymy.

Dodatki na bloga