Darmowy licznik odwiedzin
Blog > Komentarze do wpisu

O mamma mia

   Ponieważ jest gorąco i nie chce się nic poza odpoczywaniem, to w ramach rozrywki postanowiłam pójść do kina. Kino klimatyzowane, więc przyjemnie. W zasadzie mogłam iść jutro, bo ma być jeszcze goręcej, ale nie wiem, czy by mi się chciało ruszyć z domu. Dziś jeszcze trochę sił miałam. Wybierałam się do kina sama, bo chłopaki stwierdzili, że się nie poświęcą i na taki film nie pójdą (chlip, chlip, a ja z nimi na "Iron Mana" i "Gwiezdne Wojny" chodziłam. I wszystkie części "Hobbita" i "Władcy Pierścieni". Byłymąż się jeszcze pośmiał, że on kiedyś poszedł ze swoją mamą na "Przeminęło z wiatrem", tak się poświęcił). Wiem, że "Mamma mia" nie jest filmem z górnej półki, ale na fali moich greckich wakacji i dla rozrywki- pasowało. Piosenki Abby porywające, momentami wyłaziły okropne fotomontaże i podkolorowane widoczki, ale ogólne wrażenie pozytywne.

   Do kina jednak poszłam nie sama. Tuż przed moim wyjściem z domu wpadł do nas byłymąż, ale Filip miał oglądać coś w telewizji, Kuba siedział z nosem w komputerze, a Mati poszedł do kolegów, więc w zasadzie jego wizyta była bezcelowa. Stwierdził, że też w sumie miał ochotę na obejrzenie tego filmu, więc ostatecznie wybraliśmy się razem. Do czego to doszło! Za dawnych czasów w życiu bym go na taki film nie wyciągnęła. A tu po filmie powiedział, że w zasadzie to nie ma pojęcia o czym to było, ale podobało się- bo było dużo ładnych obrazków i pozytywnej energii. No było...

  O mamma mia!!!

środa, 08 sierpnia 2018, aga-joz

Polecane wpisy

Komentarze
2018/08/09 08:00:53
Jak to życie czasem ciekawie się układa... Ale też tempa nabrało Twoje życie i kolorów! Brawo Ty ;)
-
2018/08/09 08:22:29
Miłe, że z byłym odnajdujecie porozumienie. Może... zrozumiał, co stracił?
;)
Na film się wybieram.... wybieram... może w sobotę? Wiąże się z wyjazdem...
-
2018/08/09 08:54:46
A może on Cię tak sprytnie uwodzi ?
-
2018/08/09 09:14:41
No i proszę, jak się ułożyło. Może on też miał ochotę pójść, tylko nie miał z kim ;-)