Darmowy licznik odwiedzin
Blog > Komentarze do wpisu

Hailandy, herefondy i skundy

   Z racji urlopu oraz przeogromnej chęci odwiedzenia tężni wybrałam się dziś na wycieczkę. Miasteczko uzdrowiskowe z tężniami oraz kilka innych atrakcji w okolicy marzyło mi się od dawna. Tylko zawsze nie było czasu, okazji lub odpowiedniej pogody. Tym razem udało się zgrać wszystkie czynniki, do tego moi rodzice wyrazili chęć wybrania się z nami. Z chłopaków na wyjazd miał ochotę tylko Filip, więc na ostatnie wolne miejsce w samochodzie namówiliśmy jeszcze teściową i w piątkę pojechaliśmy. Pogoda bardzo sprzyjająca- nie za gorąco, bez deszczu. Plan zwiedzania mieliśmy dość obszerny z możliwościami modyfikacji w zależności od czasu, chęci i sił. Niezbędne minimum udało się nam wykonać. Były tężnie i pijalnia wód (fuj, jaka obrzydliwość), wdrapanie się na górę i podziwianie widoków z obrotowej kawiarni na jej szczycie, obiad w regionalnej knajpce. Potem miały być mosty- niestety kręcono tam akurat jakiś film i podziwialiśmy tylko z podnóża. Za to udało się dotrzeć na trójstyk granic. Czyli to, czego jeszcze nie widziałam w naszych okolicach. Rodzice i teściowa zadowoleni, choć po takiej dawce spacerów, zwłaszcza pod górę jutro mogą być nieco obolali. Filipowi tez się podobało, choć w momencie kiedy zaczął mu spadać cukier, zaczął marudzić. Było jak w reklamie- "jesteś głodny- nie jesteś sobą".

   Właściciele owej regionalnej knajpki oferują też możliwość "bezkrwawego safari". Na stronie internetowej wyczytałam jakie zwierzęta można tam obejrzeć. No i lekko mnie zatkało. No bo wiem co to są muflony, daniele, tarpany, jaki, lamy, nawet guanako. Ale wymienione też były (uwaga- pisownia oryginalna) hailandy, herefondy i skundy. Za nic nie mogłam znaleźć, co to za zwierzęta. W końcu wpadłam na pomysł, co to może być. Ale żeby nie było tak łatwo, na razie Wam nie powiem. Pogłówkujcie, a może ktoś będzie bystrzejszy ode mnie i domyśli się bez główkowania? Nawet mogę ufundować nagrodę w konkursie na odgadnięcie, cóż to za stworzenia.

środa, 29 sierpnia 2018, aga-joz

Polecane wpisy

Komentarze
2018/08/30 08:33:36
Na myśl przychodzą mi tylko rasy- chyba krów? Tak jak psy- są pekińczyki, yorki i owczarki...
A pierwsze skojarzenie? "A fiordy to mi z ręki jadły..."
:D :D :D
-
2018/08/30 09:17:03
próbowałam wczoraj powalczyć, ale poddałam się. Podobnie, jak cytrynka, ustrzeliłabym w rasy bydła :)
-
2018/08/30 10:50:42
Może to ta pisownia "oryginalna" specjalnie wprowadza w błąd? Jeszcze mi się kojarzy z Hefalumpami z Kubusia Puchatka ;)
-
2018/08/30 21:22:39
O rety, co to???
-
2018/08/31 14:34:03
Wg mnie to nie będzie miało nic wspólnego z rzeczywistością. :D Nic innego mi nie chce przyjść do głowy. Dałaś niezłą zagadkę, zagwozdka na cały wieczór. ;)
-
Gość: ella, *.dynamic.gprs.plus.pl
2018/08/31 18:12:11
Może to psy, nazwane tak w jakiejś lokalnej angielszczyźnie? Ja widziałam kiedyś Lody ajskrim :)))
-
2018/09/01 15:35:43
A na Trójstyku to obeszliście wszystkie trzy części czy tę z zakazem ominęliście? ;)
-
2018/09/02 22:28:49
Edorota- jesteśmy praworządni, zakazane to zakazane. Szkoda kasy na mandaty