Darmowy licznik odwiedzin
Blog > Komentarze do wpisu

W ramach odstresowania się

  Kiedy dziecko jest poza domem, bez ciągłej opieki mamy- kwoki (tak, to ja), ta mama stara się nie pokazywać po sobie niepokoju, robi dobrą minę do złej gry i zastanawia się, czy brak wiadomości to dobra wiadomość. Podgląd na cukier mam- przez większość dnia był w normie, po kolacji wyskoczył w okolicę 350- ciekawe, czy zapomniało się podać insuliny, czy był jakiś inny powód. Ale jak do tej pory Filip nie dzwonił. Widocznie jakoś sobie radzi. Ja mam gorzej. Gdybym mogła, to chyba poogryzałabym paznokcie, ale są tak krótkie, że już się nie da. Ten wyjazd to duży sprawdzian samodzielności dla Filipa, a dla mnie z kolei sprawdzian cierpliwości. W końcu trzeba zacząć wypuszczać swoje kurczaczki spod opiekuńczych skrzydeł. Wiadomo- z najmłodszym jest najtrudniej, a na dodatek cukrzyca, która jest wymagającą chorobą. 

  Po to, żeby nie ześwirować totalnie z nerwów i zająć się czymś niezbyt wymagającym myślenia, ale jednocześnie rozrywkowym, włączyłam muzykę. Jak już wielokrotnie wspominałam- jednym z moich najulubieńszych śpiewających poetów jest Cohen. Ostatnio zasłuchiwałam się w jego nowych piosenkach w tłumaczeniu i wykonaniu Marcina Stycznia. Cudowny głos, piękna interpretacja, ciekawe tłumaczenia. Ale Marcin Styczeń ma też wiele innych pięknych piosenek. Słucham i słucham, i zachwycam się- "Zamroziłem moje serce" i "Madonna od popaprańców", ale i inne są niesamowite. Przed jedną z piosenek autor wspomniał, że według Andrzeja Poniedzielskiego poziom smutku w piosence można by mierzyć w walucie, którą byłby 1 Cohen. Tak, są te piosenki smutne, melancholijne, ale bardzo poetyckie. Pięknie poskładane słowa... Do tego muzyka, głos. Da się przy tym choć na chwilę zapomnieć o swoich niepokojach. 

   Jakoś muszę przetrwać do piątkowego popołudnia. Uda mi się?

środa, 23 maja 2018, aga-joz

Polecane wpisy

Komentarze
2018/05/24 00:35:34
Tobie się uda.
Ja w takiej sytuacji pewnie beczałabym w poduszkę...
Ale najgorszy jest pierwszy raz. Potem już jesteśmy odporniejsi.
-
2018/05/24 10:07:57
Tak... brak wiadomości to dobra wiadomość, zdecydowanie.
Jak któremuś z moich było źle na wyjeździe, to dzwonili po 5 razy dziennie. Jak było ok- ani razu.
-
2018/05/24 17:45:00
Już niedługo, wytrzymasz. Ja sobie klepałam w takich sytuacjach afirmację, żeby zagłuszyć wszystkie niepojące myśli - "Dziękuję (tu sobie myślisz o tym komu dziękujesz, np. Panie...) za to, że opiekujesz się moimi chłopcami i zawsze prowadzisz ich właściwą drogą". I tak w kółko jak katarynka. Dziękuję...
-
2018/05/24 19:04:05
Kurczaczki sobie poradzą. Nawet gdyby... mama kwoka poda im pomocne skrzydło :)
Też lubię głos Marcina Stycznia ;)