Darmowy licznik odwiedzin
Blog > Komentarze do wpisu

Nie tylko mój dzień

   Wszędzie jest dziś świętowany Dzień Matki. Miłe, aczkolwiek zauważam, że większość świąt i okazji jest coraz bardziej obchodzone na modłę zachodnią, wręcz amerykańską. Z jednej strony nie mam nic przeciwko- przynajmniej większość osób zostaje jakoś uhonorowana, często w sposób przyjemny, ale z drugiej strony- czasem jest to zbyt nachalne. Ja wolę tak pośrodku. Życzenia złożyłam i mamie, i teściowej, byłymąż też zadzwonił do mojej mamy- ma plusa. Moi chłopcy też pamiętali o kwiatku i życzeniach dla mnie. Przyjemnie- choć jak dla mnie wolałabym, żeby Dzień Matki trwał cały rok. Żeby nie trzeba było gonić do lekcji, odkładania ubrań do szafy, opróżniania zmywarki, odkurzania i innych domowych obowiązków. No niestety, nawet najlepsze dzieci raczej rzadko same z siebie pamiętają o tej mnogości rzeczy do zrobienia. A mama jest od ciągłego marudzenia i przypominania. 

   No właśnie- dzieci. W zasadzie Dzień Matki jest świętem tylko dzięki nim. Nie obchodziłabym tego dnia, gdyby nie chłopaki. Proste, nieprawdaż? Byłymąż też się trochę do tego przyczynił. Chłopaki mają swoje wady, mam z nimi czasem różne problemy, ale jednak wydaje mi się, że mimo tego mojego ciągłego zaganiania, braku czasu, udało mi się ich znośnie wychować. Ideałów i tak nie ma. Staram się jak mogę, może czasem bywam zbyt surowa i zasadnicza, ale myślę, że chłopaki czują moją miłość i mają pewność, że zawsze, cokolwiek by się stało, będę stała po ich stronie. Ale też mam wymagania co do nich, nie ma nadmiernego rozpieszczania, bezstresowego wychowania, stawiam granice dla ich dobra. Kiedyś przecież pójdą w świat i chciałabym, żeby umieli funkcjonować w społeczeństwie jako wartościowe jednostki. Czasem moja niecierpliwość dochodzi do głosu i chciałabym zrobić pewne rzeczy sama, bo będzie szybciej, lepiej, dokładniej. Pewnie by było, ale nie na tym polega usamodzielnianie chłopaków. Muszą się nauczyć wielu rzeczy. I nie ma, że to chłopaki, muszą umieć posprzątać, ugotować, uprasować. W końcu jest równouprawnienie. Skoro ja pracuję na dwóch lub trzech etatach, żeby utrzymać rodzinę, to i męska część rodziny musi się nieco wykazać.

   Kończę dzisiejsze pisanie, bo w ramach przyjemności świętowania lecę oglądać koncert Michała Bajora. Coś ostatnio muzycznie mi się zrobiło... Jak nie Cohen, to inne podobne.

sobota, 26 maja 2018, aga-joz

Polecane wpisy

Komentarze
2018/05/27 14:08:27
Wszystkiego najlepszego świetna, mądra, kochająca i wymagająca Mamo. Oby wszystko w Twoim życiu ułożyło się dla Ciebie i Twoich najbliższych jak najlepiej.
-
2018/05/28 06:39:25
No własnie, zrób sobie święto i posłuchaj czegoś miłego. Bajor wciąga :-)
-
2018/05/28 11:22:56
Jesteś mądrą, wspaniałą mamą - więc wszystkiego co najlepsze od mamy dla mamy:)))
-
2018/05/29 08:42:14
A ja tak chciałam obejrzeć koncert Bajora a utknęłam w samochodzie na długie godziny w korku. Ech, życie...