Darmowy licznik odwiedzin
Blog > Komentarze do wpisu

Zmysłowo

   Zaczytałam się. Na fali lektur przedświątecznych trafiłam na "Magiczny wieczór" Agnieszki Krawczyk. Już po kilku stronach zorientowałam się, że nie dam rady przeczytać tej książki, bo to ostatni tom z serii. Co prawda autorka bardzo ładnie wyjaśnia przeszłe zdarzenia, ale jednak lepiej byłoby czytać chronologicznie. No to zaczęłam jak należy. Pierwsza część to "Siostry", potem "Przyjaciele i rywale", kolejna "Słoneczna przystań"- jestem już w 2/3 tego tomu i na koniec właśnie "Magiczny wieczór". No i jestem zaczarowana, oczarowana i zafascynowana.

   Zmysłowo to małe miasteczko w pobliżu Cieplic. Urocze, prowincjonalne, ciche i spokojne. Tam znalazła swój dom Ada, malarka, która w swoim życiu popełniła kilka błędów- miedzy innymi porzuciła swoją małą córeczkę Agatę i nie miała z nią kontaktu przez lata. Niespodziewania Agata dowiaduje się , że jej matka zmarła, jedzie do Zmysłowa ze swoją przyrodnią siostrą Danielą, na miejscu okazuje się, że Ada osierociła małą Tosię. To zmienia dużo w życiu Agaty i Danieli, zostają w Zmysłowie, wtapiają się w to miasteczko, poznają mieszkańców, znajdują swoje miejsce na ziemi, zmieniają swoje życie, ale i życie wielu ludzi, których tam spotkały. Oczywiście nie jest to wyłącznie sielska opowieść, dużo w niej różnych ludzkich dramatów i nieszczęść, nieporozumień, zwrotów akcji, ale i momentów szczęścia i radości, dużo pozytywnych uczuć. Ciepła opowieść o normalnych ludziach z ich wadami i zaletami. Czyta się fantastycznie. Sama chciałabym napisać taką książkę, gdybym umiała. Trochę przypomina mi klimatem serię o Rozlewisku, ale tę książkową, a nie telewizyjną.

   Szkoda tylko, że jak zacznę coś czytać i mi się spodoba, to nie mogę się oderwać  i zamiast smakować lekturę, to połykam ją szybciej i szybciej, żeby dowiedzieć się co będzie dalej. Choć tu akurat książki są dość obszerne, więc mam zapewnione czytanie na kilka dni. No i zapowiada się, że włączę autorkę do mojej czytelni- napisała jeszcze jeden cykl obyczajowy i kilka kryminałów. Rozrasta się ilość książek do przeczytania, a czasu nie przybywa, co tu zrobić?

  A jeśli chodzi o Zmysłowo- kocham takie małe miasteczka, gdzie wszyscy się znają, wiedzą o sobie wszystko. Tak jak wszędzie, są tam ludzie dobrzy i źli, przyjaźni i podstępni. Wydarzają się rzeczy dobre i tragiczne. Cudowne jest to, że kiedy trafia tam ktoś z zewnątrz- mieszkańcy umieją go przyjąć, zaakceptować, pomóc wtopić się w klimat miejsca. Moje miasteczko jest ciut większe, choć bywa w nim podobnie, może na nieco inną skalę. Ja też jestem tu przyjezdna, ale znalazłam swoje miejsce i nie chciałabym stąd nigdzie wyjeżdżać. No chyba że do takiego Zmysłowa lub nad Rozlewisko. Marzycielka ze mnie... Ale już koniec marzeń, wpadłam tu tylko na chwilę, bo lektura wzywa.

czwartek, 11 stycznia 2018, aga-joz

Polecane wpisy

Komentarze
2018/01/11 22:32:20
No to leć, czytaj, tylko powoli, żeby posmakować :-) Nie w moim typie lektura, ale są różne gusta :-D
-
2018/01/11 22:44:34
Podziwiam cię, że potrafilas oderwać się od lektury i się nią z nami podzielić :)
Zazdroszczę Ci, że znalazłaś swoje miejsce na ziemi! Miłego wieczoru!
-
2018/01/12 09:08:11
Przeczytałam całą serię :) Byłam równie zachwycona!