Codzienne i niecodzienne problemy mamy trójki chłopaków, aspirującej do bycia perfekcyjną
Blog > Komentarze do wpisu

Powroty

  No to wróciliśmy do domu. Było miło, ale się skończyło. Mam jeszcze tydzień urlopu, ale i sporo spraw do załatwienia, więc pewnie nie zdążę zauważyć, kiedy wrócę do pracy. Cóż, szara rzeczywistość. Wyjazd oceniam jako udany, mimo średniej pogody. Chłopaki zaliczyli kąpiele w morzu, więc też są usatysfakcjonowani. Zwłaszcza, że fale były duże, a to lubią najbardziej. Rodzice również zadowoleni, mama po cichu planuje jak i gdzie pojechać za rok. To na razie odległa przyszłość, ale kto wie?

  Byłymąż też wrócił ze swojego wyjazdu. Dostałam w prezencie słoiczek miodu z tymiankiem, lokalnego specjału. Oczywiście byłymąż zachwycony ciepłym morzem. I zapowiedział chłopakom, że może w przyszłym roku wybraliby się razem. Ciekawe, jak by to miało wyglądać? On, jego partnerka, jej dziecko, chłopaki? Czy i ja też? Czy tylko on, ja i chłopaki? Śmiać mi się chce na te rozważania, ale póki co- chłopaki chyba nic nie wiedzą o partnerce taty, to znaczy wiedzą, że ktoś jest, bo przecież byłymąż w kółko wyjeżdża i nie ma dla nich za wiele czasu, ale nic poza tym. Na forum rodziny byłęgomęża póki co temat innej partnerki nie jest poruszany- ot, podzieliła nas różnica charakterów i się rozwiedliśmy, ale zgodnie ze sobą współistniejemy, a byłymąż nie wyprowadza ich z błędu. A ja nie mam zamiaru opowiadać innym o jego życiu.

  Za chwilę powrót do szkoły i kolejne dopracowywanie planu dnia. Zanim ustali się jakiś konkretny rozkład w szkole, minie tydzień lub dwa, a ja w tym czasie znów będę kombinować, jak zgrać swoją pracę z dowożeniem i odbieraniem Filipa. Niestety muszę to być ja, bo byłymąż nie ma możliwości elastycznego dopasowywania czasu pracy. Mnie łatwiej jest zrobić półgodzinne okienko i wrócić potem do pracy. A może w końcu zacząć pracować tylko na pół etatu? Co prawda nie jestem "na etacie", ale stanowczo mam ochotę zmniejszyć ilość godzin pracy. Ciekawe co na to szefowa i czy w końcu zaczęłaby solidniej szukać kogoś do pracy, bo ostatnio usłyszeliśmy, że nie ma chętnych i nic nie poradzi na to, ale będziemy nadal pracować we trójkę. Nie jest to miła perspektywa.

  Z innych nowości- Kuba w końcu zdał egzamin na prawo jazdy, to znaczy samą jazdę, bo teorię miał zaliczoną za pierwszym razem. To było 9 podejście. I w sumie nie bardzo rozumiem dlaczego dopiero teraz. Niby wszystko potrafił, tylko tak się stresował, że w kółko coś mu nie wychodziło. Nie rozumiem tym bardziej, że teraz miał stres jeszcze przed dotarciem na egzamin, bo uciekł mu jeden autobus, a drugi nie przyjechał i musiał mocno kombinować jak dotrzeć do sąsiedniego miasta. Spóźnił się, ale na szczęście zadzwonił i uprzedził w  WORD-zie, więc nie robili problemów. Drogie było to jego prawo jazdy, dobrze, że już po wszystkim.

 Pogoda dziś kiepska- pada od rana, krótkie przebłyski bez deszczu, ale też i chłodno. Kiepskie lato tego roku, ciekawe, czy wrzesień będzie choć trochę lepszy. Nie musi być upalnie, aby tylko trochę słońca. A ta dzisiejsza pogoda niezbyt nam pasuje- zepsuła nam plany na popołudnie i wieczór. Wybieraliśmy się na koncert z okazji zakończenia lata i pożegnania wakacji, ale zrezygnowaliśmy. Byłymąż zabrał chłopaków do siebie na seans filmowy, Kuba ze swoją dziewczyną mieli pójść, choć wątpię, czy się na to zdobędą. A ja spędzę wieczór pod kocykiem, z internetem, a potem książką. Zaczęłam piątą część serii o Dorze Wilk. Ależ dobrze mi się czyta! A książki dość obszerne, po prawie 500 stron każda. Pochłaniam w tempie błyskawicznym. Lubię takie poplątanie- trochę magii, trochę fantastyki, trochę kryminału. Lekko, łatwo i przyjemnie, choć przyznaję, że momentami dość rozwlekle, ale w sumie nie szkodzi. Polecam miłośnikom gatunku.

  No to pora ruszyć się po kawę i z powrotem do relaksu. Na dziś nic więcej nie planuję.

niedziela, 27 sierpnia 2017, aga-joz

Polecane wpisy

Komentarze
2017/08/27 20:59:38
Jesteś dobrą Mamą. A dobra Mama nie jest zła.
-
2017/08/27 21:03:26
Gratulacje za prawo jazdy dla Kuby :) Moja chrześniaczka właśnie odebrała- po czwartym razie. Był to prezent od nas na jej 18.- i powiedzieliśmy, że finansujemy do skutku ;) Na szczęście już po.
A Jadowskiej biorę wszystko w ciemno. Jest zaczęta seria o Witkacu- Szamański blues, we wrześniu wychodzi 2. część "Szamańskie tango". Jest jeszcze "Dziewczyna z Dzielnicy cudów" i "Akuszer Bogów" o Nikicie- partnerce a potem wrogu Dory. I seria opowiadań "Ropuszki" z uniwersum Thornu. Tak, że jeszcze masz co czytać :)
-
2017/08/27 21:47:34
Skoro lubisz połączenie magii i fantastyki z rzeczywistością to polecam Elżbietę Cherezinską - szczególnie jej "Hardą" i drugą część tej książki "Królowa".
U nas popadało dopiero wieczorem, cały dzień było ciepło ale bardzo duszno.
Lato powinno się zrehabilitować za zimny lipiec i dać nam piękny, słoneczny wrzesień, kiedy to słoneczko jeszcze przyjemne grzeje, ale nie męczy;).
-
2017/08/28 00:40:08
Też lubię połączenie magii i fantastyki z rzeczywistością, a właśnie wybieram się do biblioteki. Zobaczę, co będzie.
-
2017/08/28 22:13:08
Cytrynko- wszystkie dostępne w Legimi powieści Jadowskiej ściągnęłam, dopóki nie skończę, nic innego nie istnieje. Nie mogę się oderwać i tyle
Veanko- Cherezińską już mi polecano, ale bardzo się jej boję, bo póki co przytłacza mnie objętościowo, a wiem, że jak mnie wciągnie, to na nic innego nie będzie czasu. A kolejka książek do przeczytania rośnie i rośnie, nie widać końca.
Kobieto- co dobrego znalazłaś w bibliotece?
Fg2002- dziękuję.
Dodatki na bloga