Codzienne i niecodzienne problemy mamy trójki chłopaków, aspirującej do bycia perfekcyjną
Blog > Komentarze do wpisu

Ożywcza świeżość poranka

   Pogoda dziś zapowiada się cudnie. Od rana słońce, ale upału chyba nie będzie. Do pracy piechotą, powietrze rześkie, kilkadziesiąt metrów przede mną widzę koleżankę, która też spieszy się do pracy- wiotka jak trzcinka, chudziutka, spódniczka krótka, ale na górze lekki płaszcz, jej nie ma co grzać. U mnie wręcz odwrotnie- spódnica prawie po kostki i krótki rękaw. No chyba, że to znów mi się odzywa moja tarczyca i tak mnie grzeje. Ale mam nadzieję, że nieeee…

   A po nocy miło, cukier na prostej kresce 90-100. Aż dziwne, pełnia, zaćmienie, wymiana wkłucia, wieczorem pistacje i jak gdyby nigdy nic. A poprzednia noc- też piękna kreska, tylko kilka pięter wyżej- cały czas na poziomie 160-180. Wariacje nieprzeciętne.

   Szkoda tylko, że z samego rana dotarła nieco dołująca wiadomość od rodziców- mama przyłapała tatę na paleniu papierosów. Po zawale rzucił, a teraz czuje się na tyle dobrze, że zapomniał o przejściach i myśli, że mu wolno. Szkoda, a w perspektywie tego co się może zdarzyć, to po prostu nierozsądne. Jak się domyślam- w domu awantura nieziemska, nasz wspólny wyjazd wisi na włosku, ale cóż, dorosłego, myślącego człowieka nikt nie zmusi do dbania o siebie, jeśli sam nie zechce. Rozumiem siłę nałogu, ale czy życie nie jest ważniejsze?

wtorek, 08 sierpnia 2017, aga-joz

Polecane wpisy

Dodatki na bloga